środa, 17 października 2018

Objawienia Agnes Katsuko


Owiane tajemnicą, mistyczne objawienia siostry Agnes Katsuko


Agnes Katsuko
Objawiona Matka Boża
Objawienia Katsuko, Matka Boża z Akita

Agnes już od początku swojego życia doświadczała tego, co na Ziemi najgorsze - nieprzerwanie towarzyszyły jej poważne choroby <<trzeba wiedzieć, iż była niesłysząca>. Mimo swojej wątłej budowy, młoda Japonka zawsze tryskała energią, wigorem i swoistą 'pasją życia'.
Sytuacja przybrała diametralnie odmienną formę w roku 1960, kiedy Katsuko doznała całkowitego powrotu do zdrowia dzięki opiece jednej z katolickich pielęgniarek.
Po owych wydarzeniach, kiedy minęły równo trzydzieści trzy lata, Agnes powzięła - najważniejszą (jak się okazuje) decyzję w swoim życiu - postanowiła w całości poświęcić się Bogu, została siostrą zakonną. Mimo przeciwności losu, udała się do małego klasztoru w Yuzawadai, który należał do Instytutu Służebnic Eucharystii. Młoda kobieta była zachwycona, albowiem miejsce jawiło się jako wprost cudowny dar od Pana - u stóp klasztoru piętrzyły się góry, z nich zaś przyszła siostra mogła podziwiać piękną panoramę portowego miasteczka, w którym przyszło jej mieszkać.

Pierwsze objawienia

Katsuko pomimo głębokiej wiary, próbowała zachować w sobie pewne pokłady racjonalizmu, a nawet sceptycyzmu. Z czego już po krótkim pobycie w klasztorze, sukcesywnie się wycofała, ofiarując życie Panu.
Kobieta już od pierwszych chwil dostępowała Łaski Chrystusa - za każdym razem udając się na modlitwę do klasztornej kaplicy. Po otwarciu tabernakulum dostrzegała przenikające światło, co utwierdzało ją w przekonaniu, że to jest to Światło bijące od samego Jezusa. Tym samym osiągała wewnętrzny spokój ducha, jednocześnie uwalniając się z jarzma postaw Pyrrona z Elidy.

Widzenia powtarzały się kilkukrotnie, do momentu, w którym siostra wracając z kaplicy, poczuła przeszywający ból w swojej lewej dłoni - zdawał się mieć kształt różowego krzyża. Siostry opatrzywszy ranę, nakazały Katsuko położyć się do łóżka w nadziei, że ból samoistnie minie, jednocześnie pouczając młodą Japonkę, żeby ta nie myślała o swoich grzechach, ale prosiła Jezusa o przebaczenie krzywd, jakie wyrządzili mu ludzie. Niestety, ból stawał się coraz bardziej nie do zniesienia. Agnes nie zważając na cielesną przypadłość, niejako zahartowana chorobami, które były obecne przez większość jej życia, wstała o trzeciej w nocy chcąc się pomodlić. Usłyszała wówczas niezwykle ciepły, ale nieznajomy dotąd głos, który rzekł tymi słowami: 'Nie lękaj się. Módl się gorliwie nie tylko za swoje grzechy, ale również, aby zadośćuczynić grzechom wszystkich ludzi. Dzisiejszy świat rani Najświętsze Serce Jezusa swoją niewdzięcznością i urazami. Rany Maryi są dużo głębsze i bardziej przygnębiające niż twoje. Pójdźmy pomodlić się razem w kaplicy'.  Zakonnica posłuchała głosu, udając się do klasztornej kaplicy na modlitwę. Podobnie jak w przeszłości, otwierając tabernakulum, uderzyło w nią oślepiające światło. Uduchowiona siostra natychmiast padła na kolana rozpoczynając modlitwę. Coś jednak rozpraszało jej uwagę - obok ołtarzu stał posąg Maryi, na której dłoniach wyraźnie dostrzegalne były krwawiące rany.
Po kilku tygodniach od tego zdarzenia, ból nadal był bardzo uporczywy i - kolokwialnie mówiąc - nie do wytrzymania. Podczas jednej z licznych bezsennych nocy, Agnes znowu usłyszała głos: 'Dziś zakończy się twe cierpienie. Wyryj sobie głęboko w sercu myśl o krwi Maryi. Krew przez Nią wylana ma głęboką wymowę. Ta bezcenna krew została przelana po to, by błagać o wasze nawrócenie, by wypraszać pokój, by wynagradzać za niewdzięczność i zniewagi naszego Pana. Jeśli chodzi o nabożeństwo do Najświętszego Serca, oddaj się czci Jego Przenajdroższej Krwi. Módl się w intencji zadośćuczynienia za wszystkich ludzi. Powiedz swemu przełożonemu, że krew wypływa dziś po raz ostatni. Dziś skończy się także twój ból. Powiedz mu, co ci się dziś przydarzyło. On od razu wszystko zrozumie. Ty zaś kieruj się jego wskazaniami'.

Częściowa konkluzja

Moi drodzy, na tym etapie, czytelnikom należy się garść wyjaśnień. Być może to moja nadinterpretacja tego co przydarzyło się siostrze Agnes oraz wydarzeń z klasztoru w Yuzawadai, ale spróbujmy.
Na gruncie nauk zajmujących się logiką, wydaje mi się trafnym swoisty podział na role. Zauważmy, że Katsuko już od samego początku posługi dostępowała objawień Chrystusa, który ukazywał się za pośrednictwem tabernakulum - niech to będzie nasza pierwsza rola. Po drugie, jeżeli przyjmiemy, że głos, jaki słyszała siostra, to głos jej Anioła Stróża, który sam zaprowadził Agnes do Maryi, dojdziemy do reszty iście niesamowitej historii. Tak więc zachęcam do przeczytania tego wpisu do końca.

Objawienie i Wielkie Orędzie

Stało się tak jak obwieścił Anioł Stróż - stygmat z dłoni Agnes zniknął, a ból ustał. Minęło niespełna dwa tygodnie, po których rozpoczęły się właściwe objawienia. 
Modląc się w jeden z pierwszych piątków miesiąca, w kaplicy przemówiła do siostry Maryja za pośrednictwem figury: 'Moja córko, moja nowicjuszko, czy kochasz Pana? Jeśli kochasz, posłuchaj, co mam ci do powiedzenia. To bardzo ważne. Przekaż to swemu przełożonemu'. Matka Boża nie przestawała obwieszczać: 'Wielu ludzi na tym świecie zasmuca Pana Jezusa. Szukam dusz, które Go pocieszą. Aby ugasić gniew Ojca niebieskiego, pragnę wraz z mym Synem dusz, które podjęłyby się wynagrodzenia za grzeszników i za ludzi niewdzięcznych. Niech ofiarują one za tych ludzi swe cierpienia i ubóstwo. Aby świat poznał, jak straszny jest gniew Ojca niebieskiego wobec współczesnego świata, Bóg przygotowuje wielkie oczyszczenie całej ludzkości...'.
Powyższe słowa są częścią Wielkiego Orędzia Maryi, które jest ściśle związane z Tajemnicami Fatimskimi i stanowi wizję bardzo przejmującą, wręcz apokaliptyczną. Nie chciałbym tutaj przytaczać całego tekstu Orędzia; moją intencją jest tylko zasygnalizowanie, że takowe istnieje, a chętnych zachęcam do poszukiwań u źródła.
Około miesiąc później, podczas Święta Archaniołów, Agnes ponownie dostąpiła objawienia, lecz tym razem towarzyszyły jej siostry. Figura błyszcząc oślepiającym światłem raz jeszcze przemówiła głosem Maryi. Po kilku słowach posąg spływał krystaliczną wodą. Zdezorientowane zakonnice natychmiast poczęły wycierać figurę, ale podczas tej czynności ogarniał ich wielki smutek. Okazało się bowiem, że to nie była zwykła woda, lecz pot cierpiącej Maryi, który utrzymywał się na siostrach przez następny siedemnaście dni.

W Akita miało miejsce jeszcze jedno, ostatnie już, objawienie. W dniu 56. rocznicy objawienia fatimskiego, w kaplicy zaczął unosić się piękny zapach. Jak czytamy w Starym Testamencie: '...była to miła woń dla Pana...'.

Maryja przemówiła po raz ostatni. Znów - nie były to słowa pełne otuchy, lecz zapowiedź Wielkiej Kary, jaka spadnie na ludzkość. Nieważne przy tym, czy człowiek był grzeszny, czy żył w zgodzie z Ewangelią, nieistotnym było czy osoba jest świecka czy konsekrowana. Maryja oznajmiła, że przebaczenia nie będzie dla nikogo, a sam Szatan wstąpi w szeregi Kościoła rozpoczynając swoją walkę z Ludźmi Wiary ze zdwojoną mocą, odciągając ich od Boga. Matka Boża, oprócz tych przerażających wizji, udzieliła zgromadzonym rady, która pomoże ich uchronić przed całkowitym upadkiem - należy odmawiać różaniec każdego dnia, oraz pamiętać, że prawdziwym ocaleniem jest Ona i jest syn Jezus.

Po pewnym czasie miły zapach przestał być wyczuwalny w klasztornych murach. Zastąpił go swąd rozkładającego się mięsa, zaś na podłogach pojawiły się larwy, które zjadały padlinę... był to fetor symbolizujący ludzkie grzechy.

Spływające z posągu Maryi, łzy, pot oraz krew zostały zbadane przez niechrześcijańskiego eksperta, w celu zobiektywizowania wyników. Okazało się, iż krew miała grupę B, a zły - AB. 13 października 1973 roku, zgodnie z obietnicą Anioła Stróża - siostra Agnes odzyskała słuch.

Bracia i Siostry, macie jakieś przemyślenia dotyczące zdarzeń z Akita, a może ciekawostki traktujące o siostrze Katsuko?
Pan z Wami,
ks. Darek





10 komentarzy:

  1. Sceptyczny katolik17 października 2018 22:53

    Przepraszam księdza bardzo ale to jest zwyczajne pierdolenie. Nie wiem w jakim ksiądz był seminarium i kto uczył księdza teologii a tym bardziej na jakiej podstawie został wyświęcony. Mam nadzieję że to tylko jakiś okrutny żart. Gdy mówisz o "uwolnieniu się od racjonalizmu" św. Tomasz widzi jak robisz kurtyzanę z Logiki. Ponadto objawienie nie zostało w żaden sposób potwierdzone przez Kościół a kardynał Ratzinger po zbadaniu sprawy dogłębnie stewierdzil że nie podejmie się dalszego badania.

    OdpowiedzUsuń
  2. Całkowicie zgadzam się z powyższym wpisem - to jakieś zwiedzenie
    - obudziła się o 3 w nocy
    - robactwo i fetor-
    - Maryja przemówiła (...) zapowiedź Wielkiej Kary, jaka spadnie na ludzkość. Nieważne przy tym, czy człowiek był grzeszny, czy żył w zgodzie z Ewangelią, nieistotnym było czy osoba jest świecka czy konsekrowana. Maryja oznajmiła, że przebaczenia nie będzie dla nikogo, a sam Szatan wstąpi w szeregi Kościoła rozpoczynając swoją walkę z Ludźmi Wiary ze zdwojoną mocą, odciągając ich od Boga. Matka Boża, oprócz tych przerażających wizji, udzieliła zgromadzonym rady, która pomoże ich uchronić przed całkowitym upadkiem - należy odmawiać różaniec każdego dnia, oraz pamiętać, że prawdziwym ocaleniem jest Ona i jest syn Jezus.

    Odradzam każdemu chrześcijaninowi czytanie takich "objawień"
    Polecam czytać Jedyne Prawdziwe Objawienie - Słowo Boże, a wszystko co z nim sprzeczne, musimy jako chrześcijanie i katolicy odrzucić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dezerter,

      zgodnie z ideą, w myśli której stworzyłem niniejszy blog - chciałbym uniknąć subiektywnych ocen, a zostawić je czytelnikom :)

      Stąd też - są to wyłącznie OBIEKTYWNE, ogólnodostępne informacje, stronię od subiektywnej oceny; wolę poznawać opinie wiernych.

      Miłego wieczoru :)

      Usuń
  3. Jeszcze jeden fragment, którego nie rozumiem, ale ja teologiem jak ksiądz nie jestem więc proszę o wytłumaczenie o jakiej przelanek krwi Maryi mowa?? "Wyryj sobie głęboko w sercu myśl o krwi Maryi. Krew przez Nią wylana ma głęboką wymowę. Ta bezcenna krew została przelana po to, by błagać o wasze nawrócenie, by wypraszać pokój, by wynagradzać za niewdzięczność i zniewagi naszego Pana. "

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odsyłam do źródła, poczytaj proszę Orędzie w czystej formie.

      Usuń
  4. Witam Ksiedza. Calkowicie zgadzam sie ze slowami ktore Ksiadz glosi w internecie - w miejscu gdzie ludzie spedzaja duzo czasu. Bardzo chetnie dowiedzialabym sie jeszcze wiecej od Ksiedza.

    OdpowiedzUsuń
  5. „Nikt nie ma obowiązku wierzyć w prywatne objawienia i stosować się do poleceń czy próśb na przykład Maryi. Nie ma takiego obowiązku, nawet gdy objawienia zostały uznane za autentyczne." ks. prof. Wojciech Życiński, SDB

    OdpowiedzUsuń
  6. "Aby ugasić gniew Ojca niebieskiego, pragnę wraz z mym Synem dusz..."
    Matka Boża z Synem muszą łagodzić gniew Boga Ojca? A czy czasem Syn nie jest całkowicie zjednoczony z Ojcem i pełni Jego wolę? Jest jakieś rozdarcie wewnątrz Trójcy? Może mi to ktoś wytłumaczy, proszę.

    OdpowiedzUsuń
  7. "Gdy rankiem s. Agnes otworzyła szafkę ze znajdującą się tam Hostią, ze środka wydobyło się intensywne światło. Sytuacja powtarzała się przez kilka dni, inne siostry nie widziały jednak tego blasku."
    To rzeczywiście mogły potwierdzić cud.

    OdpowiedzUsuń